Sport

Wywiad z Jerzym Lipkowskim

Jerzy Lipkowski – zawodnik Sopockiego Klubu Jeździeckiego. W rankingu Polskiego Związku Jeździeckiego, kolejny raz został uznany za najlepszego zawodnika w kategorii młody jeździec w dyscyplinie WKKW w 2010 roku.

juras3.jpg     JUR3.jpg

1. Pochodzisz z rodziny jeździeckiej, jak wyglądało Twoje dzieciństwo?
  – Moja mama jeździła WKKW, a ojciec stiple, więc od dzieciństwa byłem wśród zawodników i koni. Zaczynałem od skoków na kucu. Pamiętam, że na większości zawodów regionalnych w skokach dostawałem nagrodę dla najmłodszego jeźdźca. W czasie roku szkolnego jeździłem sporadycznie, bo jednocześnie trenowałem piłkę nożną, tenisa ziemnego i stołowego, więc nie miałem za dużo czasu. Natomiast w weekendy jeździłem z ojcem na zawody.

2. Jeździsz WKKW, czy zawsze chciałeś uprawiać tą dyscyplinę, czy w pewnym sensie był to wybór rodziców?
– WKKW chciałem jeździć od momentu kiedy  pierwszy raz wystartowałem w zawodach w tej konkurencji, a były to eliminacje do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Salinie. Później podczas finału, doszła do mnie informacja o naborze do szkoły Mistrzostwa Sportowego w Drzonkowie i spędziłem tam rok. Potem wróciłem na północ i poszedłem do Technikum Hodowli Koni w Białym Borze, gdzie jest doskonały ośrodek i tereny do uprawiania WKKW. Zdobyłem tam brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów i wydaje mi się,  że właśnie wtedy najbardziej nastawiłem się na tą konkurencję.

3. Która z 3 części WKKW nie należy do Twoich ulubionych? Dlaczego?
– Najbardziej nie lubię ujeżdżenia, ponieważ nie ma w tym żadnych emocji, tylko precyzja i opanowanie, a ja wolę czuć adrenalinę 🙂

 4. Która z crossowych przeszkód sprawia Tobie lub Twoim koniom największą trudność, czego nie lubisz skakać?
– Najwięcej problemów jest najczęściej na kombinacjach wodnych, do których musiałem mocno przekonać moje konie, bo jeden się topił w rzece, a drugi nie chciał wchodzić nawet do kałuży. Nie sądzę jednak żebym teraz miał z tym wielkie problemy. Ja się nie boję skakać, moje konie też nie. Zawsze jednak może coś nie wyjść mi z najazdem albo koniowi coś się nie spodoba w ostatnim momencie.  W końcu jest to sport i jakby wszystko wszystkim wychodziło, to na świecie byliby sami mistrzowie. A skakać lubię wszystko, co tylko jest na drodze 🙂

5. Byłbyś za tym, żeby cross był osobną dyscypliną jeździecką, tak samo jak skoki i ujeżdżenie?
– Oczywiście,  jest to najlepsza dla zawodników i najbardziej widowiskowa dla oglądających próba we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego.

 6. Masz do dyspozycji kilka koni, z którym z nich współpracuje Ci się najlepiej? Z którym wiążesz największe nadzieje sportowe?
– Aktualnie mam 4 konie. Dwa podstawowe Nokia i Rokosz oraz Rani i Jurand. Te  dwa ostatnie, tak na dobrą sprawę dopiero będą zaczynać swoją karierę. Najlepiej współpracuje mi się z Nokią, bo nie jest to specjalnie trudny koń do jazdy ale jest strasznie leniwa. Większe nadzieje wiąże jednak z Rokoszem,  jest to dużo silniejszy i bardziej waleczny koń. Z tych młodych najbardziej lubię Rani, to pół siostra Rokosza, bardzo wrażliwa klacz, na którą potrzeba wiele czasu i cierpliwości ale mam nadzieje wychować sobie z niej mistrzowskiego konia, bo na takiego się zapowiada.

7. Jakie jest Twoje dotychczasowe największe osiągnięcie?
– 4 miejsce CIC** w Strzegomiu w roku 2009, gdzie uplasowałem się obok największych sław światowego WKKW.

8. Czy postawiłeś sobie jakiś cel w tym roku?
– Zdobycie upragnionego medalu w Mistrzostwach Polski Młodych Jeźdźców oraz  jak najlepszy start w Mistrzostwach Polski Seniorów i Mistrzostwach Europy Młodych Jeźdźców.

9. A co chciałbyś robić w przyszłości?
– Zarabiać na życie pracując z końmi.

10. Co poza jeździectwem leży w zasięgu Twoich zainteresowań?
– Poza jeździectwem interesuję się tenisem ziemnym, na którego obecnie nie mam w ogóle czasu. Mam nadzieję, że w końcu trochę go znajdę, bo kiedyś potrafiłem na korcie spędzić 6 godzin dziennie i był to dla mnie wspaniały relaks.  Jednak jeździectwo jest moim podstawowym sportem, więc czasem z czegoś trzeba zrezygnować.

Dziękuję bardzo i życzę sukcesów.

Rozmowę przeprowadziła A.S

Komentarze

Prześlij nam newsa