Lifestyle

Koń w teatrze

5.jpgDnia 02 stycznia 1996 roku przyszła na świat Folga. Jej rodzicami byli ciemnogniada Fortuna i ciemnosiwy Malachit, oboje rasy wielkopolskiej. Jakkolwiek nie wiemy, jakie były jej losy do 4 roku życia, tak od tego czasu znamy jej życiorys dokładnie. Folga w wieku 4 lat była ciemno siwa, a w tej chwili mając już 15 lat jest śnieżnobiała. Ma wspaniały charakter. Nigdy nie jest wrogo nastawiona do ludzi. Co najwyżej nieśmiało stuli uszy lub pokręci głową jak coś się jej nie podoba, ale ma to miejsce niezwykle rzadko. Folga ma wręcz anielską cierpliwość dla osób początkujących, dzieci, a także osób niepełnosprawnych, których uczy jeździć konno. Jest to jej główne zadanie w Stajni Niwka, gdzie mieszka. W swojej historii brała udział w konkursach skoków, ujeżdżenia, trail w stylu western, turniejach rycerskich, biegach myśliwskich, a także w kadrylach, czyli pokazach jeździeckich. Jeśli trzeba Folga pociągnie również sanie lub bryczkę lub narciarza – tzw. skiring. Jest koniem bardzo wszechstronnym, a zawdzięcza to swojej wewnętrznej równowadze psychicznej i mocnej budowie. Kiedy inne konie już dawno by uciekały w popłochu Folga ucieka jakby od niechcenia. Nie przerażają ją wybuchy, oklaski, niecodzienne odgłosy, wrzawa, tłum itp. Pewnie, dlatego bierze udział w corocznym Misterium Męki Pańskiej odbywającego się na poznańskiej Cytadeli oraz występuje na deskach Teatru Wielkiego w Poznaniu.

4.jpgPrzygoda z Teatrem zaczęła się w 2007 roku, kiedy na terenie Targów Poznańskich zorganizowano spektakl operę Rogera Watersa "Ca Ira". Folga występowała tam w trzech wejściach na scenę, w jednym w charakterze Pegaza (miała doczepione dwu metrowe skrzydła) i dwóch jako koń generała (solista siedząc na niej śpiewał swoje partie). Widząc, że daje sobie radę na scenie w plenerze Teatr Wielki zaproponował Foldze angaż do jeszcze 3 spektakli: Borys Godunow, Aida, Nabucco. Z początku ekipa pracująca w Teatrze podchodziła do Folgi z dystansem mając wcześniejsze doświadczenia z innymi końmi  tam występującymi. Wciąż padały pytania czy nie kopnie? Czy nie ugryzie? Ale w końcu też zaczęły padać pytania: czy można pogłaskać? I tak Folga zaakceptowana przez ludzi Teatru teraz jest ulubienicą wszystkich i jest określana, jako "nasz konik ". Jak wchodzi do budynku i staje za kulisami wszyscy statyści i aktorzy śpieszą ja pogłaskać. Ona, oczywiście jak prawdziwa gwiazda niechętnie przyjmuje czułości, ale chętnie przyjmuje smakołyki i cierpliwie czeka na swoją kolej. We wszystkich spektaklach jej rolą jest wprowadzić solistę na scenę, który w niektórych partiach śpiewa jeszcze siedząc na niej. Folga bardzo dobrze znosi obecność na scenie, stoi spokojnie, ogląda publiczność, jeśli zbyt długo stoi to nawet potrafi ziewnąć lub dodać coś od siebie rżąc. Wtedy dyrygent podnosi wzrok, bo tych dźwięków nie odnalazł w partyturze, a wszyscy statyści tłumią śmiech, a publika zaczyna szemrać. Takich koni jak Folga nie trenuje się do roli, one po prostu się z tym rodzą. Folga nie przeszła żadnego specjalistycznego szkolenia żeby brać udział w takich niecodziennych przedsięwzięciach. Jej edukacja to wszechstronne wyszkolenie jeździeckie i zbudowane relacji z człowiekiem opartej na ściśle określonych zasadach i zaufaniu. Priorytetem jest psychika Folgi, która podejmuje próbę zrozumienia świata człowieka, a nie ucieczki przed nim, co czyni większość koni.

Hubert Kulikowski
Stajnia Niwka

Komentarze

Prześlij nam newsa