Sport

Emocjonująca sobota w Łodzi

Drugi dzień Parady Jeździeckiej w Łodzi był naprawdę bogaty w atrakcje i emocjonujący. Zaczął się sportowymi zmaganiami w skokach przez przeszkody. W konkursie Małej Rundy wystartowało ponad 60 par. Wygrał aktualny Mistrz Polski Seniorów, Mściwoj Kiecoń na koniu Winning Mood. W Dużej Rundzie najlepszy okazał się reprezentant Wielkiej Brytanii, znany zawodnik międzynarodowy, Steven Whitaker na koniu Royal Rose.
DSC_0244.jpgPo krótkiej przerwie na przebudowę parkuru odbył się konkurs kolejnych eliminacji. Zawodnicy startowali w parach, na równoległych torach. Wygrywał ten, kto ukończył przejazd najszybciej i bez punktów karnych. Spośród 8 zawodników, w finale spotkali się Joe Whitaker i Grzegorz Kubiak. Ku radości publiczności lepszy był przedstawiciel Polski na koniu Sobieski Ambrozjo. Po zawodowcach na tych samych zasadach, lecz niższych przeszkodach wystartowały gwiazdy: Maciek „Gleba” Florek – zwycięzca pierwszej edycji You Can Dance, współpracujący z ZABOOKUJ.eu, Dariusz Kordek – aktor serialowy i teatralny, zawodnik polo, Mariusz Krzemiński – aktor znany z serialu Klan oraz przedstawiciel sponsora tytularnego firmy Zbyszko, pan Ruprecht, który wygrał konkurencję.
Po pokazie jazdy w stylu west, wykonanym przez najlepszych polskich zawodników w reiningu swój występ zaprezentował Jean Francois Pignon, który odwiedził Polskę po raz pierwszy. Wraz ze swoimi pięcioma siwymi końmi i małym kucem oczarował i zdobył serca publiczności. Był to niesamowity teatr rozmowy z koniem, który na długo zostanie w naszej pamięci.
Następnie oglądaliśmy zawzięte wyścigi kuców, pokaz jazdy konnej w damskim siodle oraz woltyżerkę w wykonaniu grupy z Czech, po której rozpoczął się konkurs potęgi skoku. Do walki stanęły cztery pary: Bogusz Dąbrowski na koniu Chardonnay L, Marek Lewicki na A.M. Pitagora, Jarosław Skrzyczyński na Zeddamie i Tomasz Klein na Undiamo. Niestety żadnemu z zawodników nie udało się pokonać zeszłorocznego rekordu Parady Jeździeckiej z Wrocławia – 207cm. W Łodzi zwyciężył Jarosław Skrzyczyński na Zedanie, który jako jedyny pokonał przeszkodę na wysokości 200cm.DSC_0631.jpg
Po emocjonującym konkursie zaprzęgów i małym niegroźnym wypadku przyszedł czas na pokaz ujeżdżenia. Jako pierwszy swój program do muzyki zaprezentował utytułowany polski zawodnik, członek kadry narodowej, Michał Rapcewicz. Po nim wyjechała amazonka numer 1 w rankingu ujeżdżeniowym FEI, Adelinde Cornelissen. Zaprezentowała profesjonalny kur, w którym widać było klasę i poziom z najwyższej półki jeździectwa.
Kolejnym punktem programu był kadryl w wykonaniu najmłodszych amazonek z Klubu Jeździeckiego Indeks w Rybniku. Małe nieporozumienia i zmiany prowadzących doprowadziły ostatecznie do pięknego i równego zakończenia pokazu.
Przedostatnią atrakcją drugiego dnia Parady był mecz horseball. Drużyna z Włoch miała okazję zrewanżować się Hiszpanom za porażkę 7:11 w piątek. Niestety nie udało im się i to Hiszpanie wygrali 7:4.
Na ostatni występ dnia warto było czekać. Drużyna Kozaków z Ukrainy „dała czadu”. Karkołomne akrobacje na koniach, które wydawały się niemożliwe, oni wykonywali w pełnym galopie. Także młoda dziewczyna, Anastazja, nie ustępowała kolegom z grupy i radziła sobie równie dobrze jak oni.
Sobotnie emocje opadły ok. godziny 21. W niedzielę już od 10:00 znów znajdziemy się w Atlas Arenie na trzecim i ostatnim dniu Parady Jeździeckiej 2011. 

Paulina M.

Wyniki

Wyniki_Równoległy

Wyniki_Potęga_skoku

Komentarze

Prześlij nam newsa