Sport

Zakończenie Parady Jeździeckiej 2011

    Późnym wieczorem zakończyła się trzecia edycja      Parady Jeździeckiej     , która w tym roku odbywała się w łódzkiej Atlas Arenie. Organizatorzy – Jerzy Trzeciak i Joanna Delawska, zafundowali nam trzy dni niesamowitych wrażeń i emocji, a niedziela była zwieńczeniem ich starań.2.jpg
     Rozpoczęto o godzinie 10:00 konkursem o wzrastającym stopniu trudności z jokerem, który był przeznaczony dla zawodników, którym nie udało się zakwalifikować do finału Małej Rundy i Grand Prix. Tylko dwóm jeźdźcom udało się pokonać parkur bezbłędnie: Michałowi Kubiakowi na koniu Levinson i Hubertowi Kierznowskiemu na Siney. O 3 sekundy lepszy był Michał Kubiak i to on wygrał to starcie.
     Kolejny był      fin ał Małej Rundy rozegrany na za sadach konkursu zwykłego z rozgrywką. Do rozgrywki zakwalifikowało się 7 par. Wygrał reprezentant Holandii, Bart Haselbekke na koniu Wigeunerin. O jedyne 0.23 sek gorszy był Sławomir Uchwat na Negro, który jako najlepszy Polak w konkursie otrzymał firmowy czaprak od ZABOOKUJ.eu. Trzecie miejsce zajęła młoda amazonka Adrianna Ostrowska na Winne the Pooh.  
     Po zdjęciu przeszkód i wyrównaniu podłoża na arenie zaprezentowali się najlepsi polscy zawodnicy western. Wykonywane przez nich lotne zmiany nogi, spiny i rolback’i są figurami wykonywanymi na najważniejszych zawodach reiningowych. Podczas synchronicznego wykonywania spinów konie zderzyły się, jednak nic żadnemu się nie stało i mogły kontynuować występ.
     Podobnie jak w sobotę swoje programy kur zaprezentowali Michał Rapcewicz na Summerze i Adelinde Cornelissen na Tiarze. Były to piękne układy z idealnie dopasowaną muzyką i kolorowymi światłami.
     Niemniej atrakcyjnie w tym dniu pokazały się amazonki z kadrylem. Tym razem udało się pokazać bez pomyłek i z idealnie zsynchronizowaną muzyką.
Zaraz po kadrylu na arenę wjechały kuce. Najmłodsze zawodniczki w kolorowych strojach wyścigowych walczyły o zwycięstwo z głośnym dopingiem publiczności. Najsympatyczniejszym kucykiem został mały kasztan z numerem 7, który nie chciał się zatrzymać i miał ochotę ciągle się ścigać. Dwie najlepsze dziewczynki – Dominika Mazur startująca na Kai oraz Dominika Grabowska na Alanie, zostały nagrodzone czaprakami od portalu ZABOOKUJ.eu.
3.jpg    Po przerwie wszyscy czekali na drugą, najbardziej emocjonującą część dnia – Grand Prix Łodzi. Wystartowało 25 zawodników. Był to także konkurs zwykły z rozgrywką, w której walczyło również 7 par. Publiczność była do końca trzymana w napięciu. Po ostatnim przejeździe było już wiadomo, że wygrał słynny Steven Whitaker na Royal Rose. Tuż za nim uplasował się Piotr Morsztyn na Osadkowski Van Halen, który także otrzymał czaprak od naszego portalu. Trzecie miejsce zajęła reprezentantka Szwecji, Sofia Kroon, na koniu Uri. W uroczystej dekoracji zwycięzców brały udział najważniejsze osoby oficjalne zawodów.
     Kiedy zwinna i szybka obsługa parkuru obniżyła przeszkody, na parkur wjechały gwiazdy – Dariusz Korek, Mariusz Krzemiński i Maciek „Gleba” Florek. Konkurowali oni w konkursie zwykłym. Bezbłędny i najszybszy był Dariusz Kordek, na co dzień zawodnik polo.
     Następnymi punktami programu były pokazy woltyżerskiej grupy z Czech, w której najmłodsza dziewczynka miała 7 lat i wzrost końskiej nogi, a bez problemu wskakiwała na lonżowanego rumaka. Kolejną atrakcją był występ pań w damskim siodle i konkurs elegancji. Zwyciężyła pani Ksenia Samsel. Zmianę klimatu zafundowali nam zawodnicy powożenia w swoich wyścigach równoległych. Szybki start, ostre zakręty i podskoki bryczek zachęcały widownię do kibicowania.
     Chyba zdecydowana większość przybyłych w niedzielę osób czekała na występ wspaniałego Jean Francois Pignon’a ze swoimi siwkami. Zaprezentował on świetne zdolności porozumiewania się z końmi, jednak program był taki sam jak dzień wcześniej, co trochę rozczarowało obecnych także w sobotę.
1.jpg    Podobnie pokazali się również Kozacy ukraińscy. Jeździli z zawrotną prędkością, wykonując kaskaderskie ewolucje na i pod koniem.
     Finałowy mecz horseball był bardzo zacięty. Drużyna Włochów z całych sił próbowała odebrać wygraną Hiszpanom. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 4:4, a puchar zwycięzcy otrzymali Hiszpanie.
     To nie był koniec piłki konnej. Mieszana drużyna Włochów i Hiszpanów podjęła rękawicę, rzuconą przez Kozaków. Tu należy się wyjaśnienie, że Kozacy nigdy przedtem nie mieli piłki do horseball’a w rękach! Radzili sobie świetnie, a publiczność głośno im kibicowała. Mimo to wygrało doświadczenie i to południowi zawodnicy zostali liderami.
   Podsumowując, były to niesamowite trzy dni ze sportem, rozrywką i przede wszystkim z końmi. Zawodnicy i artyści dostarczyli widowni wzruszeń, adrenaliny i emocji. Ciekawe, gdzie odbędzie się Parada Jeździecka 2012? Może gdańska Ergo Arena?

Paulina M.

Wyniki:

Wyniki GP

Wyniki Joker

Wyniki MRfinał

Komentarze

Prześlij nam newsa