Lifestyle

Wywiad z masażystką koni Pauliną Puchałą

Wywiad z masażystką koni Pauliną Puchałą zapoczątkuje cykl artykułów poświeconych tematyce masazu i strechingu koni.

1.    Od jak dawna zajmuje się pani masażem koni i co skłoniło panią do zajęcia się tym?

6.jpgByła to trochę kwestia przypadku. Z masażem koni spotkałam się  po raz pierwszy osiem lat temu będąc w Norwegii. Mieliśmy tam kontakt z końmi kadry narodowej w skokach i przyjeżdżał do nas masażysta Amerykanin, który się nimi zajmował. Ponieważ zawsze chciałam pomagać zwierzętom i miałam zdolności manualne w tym kierunku to stwierdziłam, że warto się tym zająć. Zwłaszcza, że w Polsce był to wtedy temat ciągle mało znany i nie było jeszcze specjalistów. Ponieważ Skandynawia przoduje w tym zakresie, znalazłam szkołę w Szwecji, której zresztą założyciel był pierwszym Szwedem, który zajął się masażem koni. Od tej chwili wszystko już się szybko potoczyło. Po ukończeniu szkoły od razu wróciłam do kraju i już od czterech i pół roku pomagam koniom w Polsce.

2.    Masuje pani także konie polskiej kadry narodowej. Proszę o tym opowiedzieć.

W ciągu roku zajmuję się końmi różnych jeźdźców. W obecnej chwili zajmuję się końmi pana Jarosława Skrzyczyńskiego, pani Sandry w Ciekocinku. Jeżeli chodzi o WKKW to pani Katarzyny Kokowskiej.

3.    Na które partie mięśni powinniśmy zwrócić uwagę przy codziennej pielęgnacji konia?

Najważniejszy z punktu widzenia biomechaniki i użytkowania koni pod siodłem jest na pewno grzbiet. Powinniśmy sprawdzać tak naprawdę codziennie przed osiodłaniem konia i po treningu jak wyglądają mięśnie pleców. Jakiekolwiek zmiany w obrębie kręgosłupa, które zostaną zbagatelizowane, mogą w przyszłości doprowadzić do trwałego uszkodzenia, zwyrodnienia pleców i problemów pod siodłem.

4.    Jak wykryć takie zmiany?

Konie dają nam sygnały, że coś jest nie tak. Pierwszym objawem może być zdenerwowanie podczas siodłania. Jeżeli koń strzyże uszami, jest niespokojny, próbuje nas ugryźć podczas zakładania siodła jest to już dla nas informacja, że coś może być nie tak. Kolejną wskazówką będzie reakcja konia przy delikatnym docisku palcami do grzbietu. Koń będzie reagował podobnie, a do tego będzie spinał mięśnie, będzie się wyginał, będzie próbował nas kopnąć. Są to bardzo jasne i czytelne sygnały. Mięśnie są twarde, sztywne. Widać, że koniowi to sprawia ból i się denerwuje.

5.    Czy masując w taki sposób, jaki pani to robi można używać jakichś żeli rozgrzewających lub chłodzących?

Do profesjonalnego masażu nie używam żadnych dodatkowych substancji. Jest to spowodowane tym, że muszę dobrze chwycić mięsień każda dodatkowa wcierka mogłaby spowodować poślizg na skórze. Nawet różne preparaty pielęgnacyjne czy zbyt częste kompanie powoduje, że praca przy mięśniu jest utrudniona. Masując na mokrej sierści możemy także doprowadzić do zapalenia mieszków włosowych. Masujemy zawsze przy użyciu tylko gołych dłoni, bez środków wspomagających. Ewentualnie już po masażu możemy wetrzeć wcierkę rozgrzewającą.

6.    Czy wczesne wykrycie zmiany jest w stanie zapobiec dalszym kontuzjom?

Masaż-1.jpgOczywiście. Wszelkie problemy należy wykrywać w jak najwcześniejszej fazie żeby nie rozwinęły się w coś poważnego. Bardzo ważna jest codzienna obserwacja konia. Jakiekolwiek zmiany w zachowaniu, gdy koń nie chce czegoś zrobić, jest podenerwowany mogą sugerować problem i jak najszybsze rozpoczęcie fizjoterapii daje nam największą pewność sukcesu i stuprocentowego powrotu konia do zdrowia.

7.    W jaki sposób możemy udzielić koniowi pierwszej pomocy zanim wezwiemy fachowca?

Przede wszystkim odstawiamy konia od jazdy, od jakiekolwiek ruchu. Ewentualnie może to być spacer w ręku lub karuzela. Musi to być ruch kontrolowany w stępie. Należy okryć konia ciepłą derką jeżeli jest niska temperatura na dworze. Zabezpieczyć przed przeciągami i zimnem. Jeżeli mamy dostępne solarium dla koni, to wstawić konia pod nie.

8.    Na co powinniśmy zwrócić uwagę przy doborze siodła?

Najważniejszą sprawą jest rozmiar siodła. Chodzi mi tutaj o długość i szerokość. Siodło musi być na tyle dopasowane na długość, żeby nie zachodziło na wyrostki kręgów lędźwiowych. Pamiętać o tym, że siodło wkładamy zaraz za łopatką, a nie na łopatce. Drugą kwestią jest rozstaw ławek żeby nie były za wąskie gdyż wtedy będą dociskać kręgosłup i mięśnie nie będą miały możliwości pracy w czasie jazdy. Nie może też być za szerokie, ponieważ wtedy będzie się poruszać po grzbiecie?, nie będzie stabilne i też może spowodować bolesność.

9.    Jakie są korzyści z masażu dla konia.?

Przede wszystkim poprawa krążenia, co wpływa na wszystkie organy konia. Oprócz mięśni, jest to także układ kostny, układ wydalniczy, nerwowy, limfatyczny, oddechowy. Masaż wpływa na ogólną poprawę całego organizmu. Poprawia się przewodnictwo nerwowe. Pasza jest lepiej przyswajana. Koń jest bardziej chętny do pracy, mniej się męczy, jest bardziej odporny na kontuzje. Dodatkowym elementem jest zrelaksowanie konia. Wiadomo, że koń, którego nic nie boli jest spokojniejszy.

10.    Czy może zdarzyć się coś niepożądanego podczas takiego masażu?

Jeżeli robi to osoba wykwalifikowana i dokładnie zna techniki to ryzyka takiego nie ma. Jednak ważne są odpowiednie warunki po masażu. Koń musi mieć zapewnione ciepło, bez przeciągów, w okresie zimowym zakładamy derkę. Po masażu najlepiej żeby koń pozostał w boksie. Musi mieć minimum jeden dzień wolnego od treningu, ponieważ struktura mięśni jest naruszona i musi mieć czas, aby powrócić do stanu normalnego. Jest ryzyko, że jeżeli na drugi dzień narazimy konia na zmienne warunki pogodowe, przewieje go, to możemy go nawet okulawić. Przede wszystkim po masażu koń musi mieć zapewnione ciepło i odpoczynek.

11.    Proszę opowiedzieć o kilku technikach masażu. Ja słyszałam o takiej jak TTouch.

TTouch nie jest techniką masażu z zakresu fizjoterapii. Jest to forma, która wspomaga bardziej psychikę konia i może być stosowana w celu polepszenia więzi i uaktywniania jego możliwości. Jest to bardziej zabawa z koniem. Ja wykorzystuję techniki tylko i wyłącznie masażu głębokiego. Jest to praca w poprzek włókien mięśniowych. Natomiast, jeżeli chodzi o wszystkie dostępne techniki masażu na świecie, to jest ich tyle ile szkół i osób masujących.

12.    Jakie rady dałaby Pani osobom, które chciałyby się zająć masażem koni?

Jeżeli chodzi o profesjonalną naukę zawodu, to w tym roku jesienią otwieram szkołę masażu rehabilitacyjnego. Cała reszta dostępnych w naszym kraju warsztatów prezentuje lekkie techniki przeznaczone do relaksacji. Są to zbyt słabe techniki, zbyt mało ingerencyjne żeby mogły poprawić kulawiznę domięśniową, aczkolwiek też je polecam, ponieważ warto wiedzieć jakie struktury kostne i mięśniowe posiada koń i w jaki sposób można mu na co dzień, w ramach pielęgnacji, takie masaże zastosować. Warto także rozpocząć od takich kilkudniowych warsztatów żeby zapoznać się tematem i zdecydować czy taka praca nam odpowiada. Jest to zawód trudny, wymagający dużej sprawności fizycznej i umiejętności manualnych. Rozpoczęcie od takich lekkich technik pomoże zdecydować czy chce się iść dalej w tym kierunku.

Dziękuję za rozmowę

Zabookuj.eu

Na kolejne warsztaty masażu na Pomorzu zapraszamy w kwietniu 2014

Komentarze

Prześlij nam newsa