Lifestyle

Wschód słońca na plaży

2.jpgWiele razy byłam konno na plaży, ale marzyłam o galopie nad morzem o wschodzie słońca. Od dłuższego czasu śledziłam prognozy pogody i wreszcie trafiła się wyjątkowa okazja. Na 30 marca 2014r. zapowiadano piękną pogodę bez opadów, bezchmurne niebo, księżyc w nowiu. O 4:30 czasu letniego razem z moją przyjaciółką Asią (ona na Fantomie, ja na Artemidzie) wyruszyłyśmy ze Stajni TARA do Orłowa. Latarki, puste ulice, ciemny las i wreszcie plaża. Na miejscu byłyśmy kilka minut po 6:00, a o 6:21 oczarował nas bajkowy widok nieba oświetlonego małą kropeczką, która zaczęła wynurzać się z morza daleko na widnokręgu. Z sekundy na sekundę zmieniały się kolory nieba i morza, a kropeczka powiększała się i świeciła coraz jaśniej i jaśniej. Nagle na tle czerwonego nieba, tuż obok słonecznej tarczy pojawił się kuter rybacki (zdjęcie), a wzdłuż brzegu rozbrzmiewały dźwięki z saksofonu, na którym grała jedna z trzech kobiet siedzących na piasku.


Spełniło się moje marzenie, ale nie spodziewałam się, że będzie tak pięknie, wzruszająco i romantycznie. Ten wschód słońca będę wspominała do końca życia.

Pozdrawiam
Ewa Całus-Nowak

Autorzy zdjęć: Ewa C. Joanna T. Kaja P.

Komentarze

Prześlij nam newsa