Lifestyle

Skiring

ski2.jpgZima to piękna pora roku pod warunkiem, że jest biała i mroźna. Drogi pokrywa miękki puch i już nie trzeba się martwić o twarde podłoże, kamienie na drodze itp. Pamiętajmy jednak, że podkutym koniom wcale tak dobrze po śniegu się nie chodzi. Pod kopytami tworzą się twarde grudy śniegu, które mogą doprowadzić do złego postawienia nogi, skręcenia, złamania, czy upadku konia. Poza tym w podkowach koń bardziej się ślizga niż na boso. Wyjściem dla koni, które muszą być kute, jest wkręcanie haceli. Gdy poradzimy już sobie z tym problemem, możemy rozkoszować się aurą  i konnymi przejażdżkami do lasu, kuligami oraz skiringiem czyli jazdą na nartach za koniem. Skiring jest bardzo prostą formą sportu i nie wymaga od nas specjalistycznego sprzętu, pod warunkiem, że potraktujemy to jak rozrywkę. Istnieją dwie możliwości uprawiania skiringu. Pierwsza z nich, to jazda na nartach za koniem dosiadanym przez innego jeźdźca. Jest ona łatwiejsza, bo wymaga od nas tylko trzymania się linki i równowagi na nartach, podczas gdy koniem kieruje jeździec, który na nim siedzi. Wystarczy do siodła lub napierśnika przyczepić dwie lonże, za które się trzymamy i przez co jesteśmy ciągnięci. Druga metoda skiringu, trudniejsza, polega na równoczesnej jeździe na nartach i kierowaniem koniem. Ten sposób wymaga już od nas doświadczenia w powożeniu koniem oraz większych umiejętności narciarskich. W każdym przypadku musimy jednak pamięać o zachowaniu bezpieczeństwa tej zabawy oraz, że nie każdy wierzchowiec poradzi sobie z takim wyzwaniem. Istnieje ryzyko, że koń może się spłoszyć, ponieść, a także, że narciarz nie wyhamuje i wjedzie w konia. Konsekwencje takiego wydarzenia każdy może sobie już wyobrazić. Nie mniej, kto raz spróbował skiringu, wie że jest to bardzo ciekawy i ekscytujący sposób spędzania czasu z koniem i na pewno nie jednej zimy to powtórzy 🙂

Czekamy na Państwa zdjęcia z zabawy skiringowej.

A.S

Komentarze

Prześlij nam newsa