Sport

Cavaliada Warszawa 2015

12-15.03.2015

Cavaliada Warszawa 2015

            IMG_9945.JPGOd kilku lat połowa marca to czas kiedy miłośnicy koni i jeździectwa przeżywają swego rodzaju święto, zwane Cavaliadą, która odbywa się w trzech różnych miastach Polski: Poznaniu, Lublinie oraz Warszawie. W ciągu czterech dni jej trwania emocje sportowe przeplatają się na przemian z emocjami towarzyszącymi podczas pokazów czy też emocji związanych z uczestnictwem w targach sprzętu i akcesoriów jeździeckich. Sportowa część tego wydarzenia rozpoczęła się już w czwartek. Cztery dni zmagań sportowych zarówno w skokach przez przeszkody, ujeżdżeniu jak i powożeniu. 

Pierwszym rozgrywanym konkursem był konkurs Małej Rundy (130 cm) pod patronatem Prezesa Stowarzyszenia Jeździeckiego Baborówko. W konkursie tym wystartowały 64 pary. Zwycięzcą konkursu został Niemiec Phillipp Schober na Cleveland 20. Minimalnie wolniejszy był jego rodak, Michael Kolz na Quaddo 4. Na trzecim miejscu uplasował się reprezentant Polski Łukasz Appel na klaczy Anastacia III.  Na płatnych miejscach uplasowało się jeszcze ośmioro Polaków.

Drugim konkursem tego dnia rozgrywanym bezpośrednio po Małej Rundzie, była Średnia Runda pod patronatem Dyrektora Poznań Congress Center, rozgrywana na wysokości 140 cm. Podobnie jak poprzedni konkurs, zwycięską jazdę zaprezentował Niemiec Felix Hassmann na Horse Gym's Kira. Tuż za nim uplasował się Vice-mistrz Polski z ubiegłego roku, Grzegorz Psiuk na Aresie. Trzecie miejsce zajął Michael Kolz na FST Calzada. W pierwszej 10-tce konkursu uplasowało się jeszcze troje Polaków, w tym Andrzej Opłatek na dwóch koniach (Light My Fire i El Camp). 

            Jako trzeci rozegrany został najwyższy konkurs, czyli konkurs klasy Dużej Rundy. W konkursie tym wystartowało 38 par z tym dwunastu Polaków m.in.: Skrzyczyński Jarosław, Kiecoń Mśćiwoj, Ludwiczak Krzysztof, Wasilewski Łukasz, Koza Paulina, Koza Łukasz, Jurkowski Paweł, Goszczyński Bartosz, Słowińska Marika. Był to konkurs zaliczany do Cavaliada Tour oraz rankingu FEI. Zwycięzcą ponownie okazał się Niemiec, tym razem Macel Braig na koniu Quickstep D. Niecałą sekundę wolniejszy był aktualny Mistrz Polski Jarosław Skrzyczyński, który do tego konkursu wybrał mniej doświadczonego konia niż Crazy Quick, jednak bardzo dobrze zapowiadającego się kasztanowatego Inferno. Trzecie miejsce przypadło Derinowy Demrsoy'owi na koniu Harry K. Parkur stawiany był przez włoskiego gospodarza toru, Pana Adrea Colombo. Po wszystkich trzech rundach na halę Torwaru wkroczyli dresażyści biorący udział w konkursie klasy CC-4. Udział w nim wzięło siedem par. Z wynikiem 66,36 % konkurs wygrała reprezentująca klub Centurion, Natalia Organista na Wento. Drugie miejsce przypadło Gabrieli Jaworskiej-Mazur na Germany, a trzecie Oldze Michalik na karym małopolskim Aramisie. 

            Jako ostatni konkurs rozegrany został, najciekawszy dla publiczności, konkurs Potęgi Skoku, w którym wystartowało 10 par z czego do pierwszej rozgrywki dotarło siedem z nich. Niestety w niej odpadło dwóch Polaków: Bartosz Goszczyński na siwym Zanzibarze oraz Jarosław Skrzyczyński na młodym Cendiamo. W drugiej rozgrywce niestety błędu nie ustrzegł się również Mściowoj Kiecoń dosiadający klaczy Weltdame, którą wcześniej dosiadał Andrzej Lemański. Do trzeciej i ostatniej rozgrywki zakwalifikowały się dwie pary:  Mandy Bretfeld na Francesco i Hubert Kierznowski na Denver Z, który pokonując bezbłędnie mur na wysokości 195 cm wygrał konkurs. 

            IMG_0605.JPGPiątkowy poranek pomimo "pechowej" daty  rozpoczął się szczęśliwie dla Polaków. Konkurs Średniej Rundy, którego patronem był Prezes Polskiego Związku Hodowców Koni o nagrodę Prezesa Agencji Nieruchomośći Rolnych, wygrał Grzegorz Psiuk na Aresie. Drugie miejsce zajął również Polak, Łukasz Appel na Carmello De Paep Z. Zawodnik ten w ostatnim czasie ma do dyspozycji bardzo obiecujące konie. Trzecie miejsce zajął Duńczyk Martin Dinesen Neegaard na konu Windsor. Pomiędzy konkursem Średniej i Dużej Rundy rozegrany został kolejny konkurs ujeżdżenia, który ponownie wygrała Natalia Organista na Wento. Drugie miejsce zajęła Olga Michalik na Aramisie, a trzecie Gabriela Jaworska-Mazur na niedoświadczonym jeszcze w tak poważnych startach, holsztyńskim, chwytającym za oko ogierze Germany. 

            W porze poobiedniej rozegrany został przedostatni konkurs zaliczany do Dużej Rundy. W konkursie wystartowały 44 pary, dziewięć z nich pokonało parkur na czysto dzięki czemu zakwalifikowało się do rozgrywki. W finałowej rozgrywce jednak mogliśmy zobaczyć tylko cztery bezbłędne przejazdy. Najszybszy i bezbłędny okazał się Marcel Marshall na Undercontakt. Pokonał on parkur z czasem 34,47. Drugie miejsce zajął Estończyk Gunnar Klettenberg na Lance S, trzecie miejsce natomiast zajął Jan Vinckier na Coriano'S Ass. Najlepszym z Polaków okazał się Dawid Kubiak na klaczy Bagazza M zajmując siódme miejsce. Tuż za nim uplasował się Jarosław Skrzyczyński, który popisał się rewelacyjnym czasem i gdyby nie dwie zrzutki na parkurze, objąłby prowadzenie w konkursie. 

 Po konkursach rund na halę wjechały zaprzęgi. W piątkowy wieczór odbył się jeden z dwóch konkursów zaliczanych do Halowego Pucharu Polski w Powożeniu Zaprzęgami, którego sponsorem jest BMW. Był to konkurs zręczności powożenia z elementami maratonu. W sumie w konkursie wystartowało sześć zaprzęgów. Najszybszym i bezbłędnym okazał się, Bartłomiej Kwiatek (Sonet i Johhnie Walker), co zapewne nie zdziwiło miłośników powożenia. Wyprzedził on Adriana Kostrzewę oraz Dariusza Bajera.

 Po tym konkursie nastąpiła półtorej godzinna przerwa, w której odbył się blok pokazów. Widzowie mieli okazję obejrzeć pokaz Pana Pawła Jachymka oraz pokaz łucznictwa konnego. 

            IMG_8861.JPGNa sobotę program Cavaliady obejmował aż sześć różnych konkursów oraz sobotni blok pokazowy. Jako pierwszy z nich rozegrany został konkurs finałowy Małej Rundy. Konkurs ten wygrał Polak, Łukasz Appel na klaczy Anastacia III. Drugie miejsce przypadło Holendrowi Wesley'owi Mulder'owi na For a Dream WM. Trzecie miejsce w finałowej Małej Rundzie przypadło Łukaszowi Jończykowi na siwym Batmanie, który był minimalnie wolniejszy niż Holender. Obie fazy konkursu "na czysto" przejechało aż 11 par.

Drugim rozgrywanym tego dnia konkursem był konkurs finałowy Średniej Rundy o nagrodę firmy Miralex. Był to konkurs dwufazowy. Wśród  34 startujących par, 9 z nich pokonało parkur pierwszej fazy bezbłędnie. Konkurs okazał się "konkursem Polaków", wszystkie trzy miejsca podium objęli nasi rodacy. Wygraną w konkursie odnotował aktualny Mistrz Polski Juniorów, Andrzej Opłatek na wyhodowanym w Prudniku wałachu El Camp. Drugie miejsce zajął, Krzysztof Ludwiczak na Quinn 17, który na co dzień trenuje właśnie Andrzeja Opłatka. Obaj zawodnicy reprezentują klub Heaa z Turka. Trzecie miejsce przypadło Aleksandrze Kozaneckiej na siwej klaczy Calingka.

Po Małej i Średniej Rundzie na parkur wkroczyły kucyki w ramach konkursu zaliczanego do zmagań Cavaliada Future. Był to konkurs zwykły. Całe podium należało do damskiego grona. Pierwsze miejsce zajęła Michalina Prowotorow na Spinday Memento, drugie przypadło Juli Janku na Pasjonata Amigo, a trzecie Alicji Markiewicz na Denisie.

Jako przedostatni z konkursów zaplanowanych na sobotę odbył się konkurs powożenia rozgrywany jako konkurs zręczności z elementami maratonu. Był to ostatni konkurs Halowego Pucharu Polski w powożeniu, sponsorowanego przez BMW. Zwycięzcą tego konkursu okazał się Adrian Kostrzewa, który wyprzedził swojego odwiecznego rywala, Bartłomieja Kwiatka oraz Dariusza Bajera. Zwycięstwo w tym konkursie nie wystarczyło jednak do pokonania Pana Bartłomieja, który został złotym medalistą Halowego Pucharu Polski zwyciężając ostatecznieo o jedynie 0,5 pkt. Srebro przypadło wspomnianemu wcześniej Adrianowi Kostrzewie, a brąz powędrował do Przemysława Sroki. Powożący zaprzęgami zafundowali publiczności świetne widowisko podczas rundy honorowej.

            IMG_0224.JPGPo konkursie powożenia odbył się kolejny blok pokazowy. Pierwszą jego atrakcją był pokaz woltyżerki. Najmłodsza uczestniczka pokazu miała niespełna 3 lata. W pokazie uczestniczyła grupa 9 dziewcząt, które prezentowały figury indywidualnie i w grupie, zarówno w stępie jak i w galopie. Widzowie śledzili pokaz jak oczarowani.

Kolejną atrakcją w sobotnim bloku pokazu było przeciąganie dwóch ogierów. Dwa potężne ogiery zimnokrwiste przyjechały specjalnie na tą okazję ze Stada Ogierów w Kętrzynie. Arbiter zawodów zaprosił do udziału w pokazie 10 kobiet i 10 mężczyzn. Pań zdecydowanie więcej pojawiło się na placu, w związku, z czym arbiter pozwolił 15 z nich uczestniczyć w zabawie. Ogiery były doczepione do liny, cała zabawa polegała na przeciągnięciu ogiera w swoją stronę. Na gwiazdek rozpoczęła się krótka, ale świetna zabawa. Gniady ogier, próbował przeciągnąć Panie w swoją stronę, ruszyć z nimi do przodu. Udało mu się to jedynie na dwa, trzy metry, ponieważ Panie za chwilę przeciągnęły go w swoją stronę bez problemu. Kasztanowaty ogier natomiast był rywalem Panów, którzy przegrali tą zabawę z kretesem. Nie udało im się zatrzymać ogiera, ba co więcej, ogier bez problemu ruszył z nimi, przez co kilku z Panów, którzy znajdowali się na końcu liny „całowało Matkę Ziemię”. Jak słusznie stwierdził komentator, każdy ogier ma siłę 10 mężczyzn, nie ma natomiast siły 15 kobiet.

Ostatnią atrakcją podczas bloku pokazów była prezentacja bryczek i powozów, od bryczek typu spider do bryczki vis a vis. W prezentacji uczestniczyli znani zawodnicy powożenia oraz przedstawiciele Stada Ogierów. Subiektywnie oceniając najciekawszym zaprzęgiem był czterokonny zaprzęg siwych koni. Siwki te wyhodowane są z myślą o przydatności do powożenia, do ich wyhodowania użyto kłusaków orłowskich, najstarszej rasy kłusaków.

            Po bloku pokazów halę na TowIMG_0146.JPGarze ponownie opanowały kucyki. Tym razem odbył się bardzo ciekawy i emocjonujący konkurs sztafet, w którym udział wzięło 5 ekip. Każda z ekip składała się z czterech zawodników: trzech startujących na kucach oraz jednego startującego na dużym koniu, który to jednocześnie był szefem swojej drużyny. Konkurs polegał na pokonaniu kilku przeszkód przez wszystkich zawodników z drużyny w możliwie jak najszybszym czasie. Kolejny zawodnik mógł wystartować w momencie, kiedy poprzedni lądował za ostatnią przeszkodą. Jako pierwsza z ekip wystartowała drużyna pod dowodzeniem zwycięzcy czwartkowego konkursu Potęgi Skoku, Huberta Kierznowskiego. Drużyna w składzie: Wiktoria Leszek-Karwańska, Zuzanna Krintus, Hubert Kierznowski oraz jego córka Aleksandra, okazała się najszybsza z wszystkich startujących ekip. Świetnie bawiła się publika, która to wydawała znak do rozpoczęcia przejazdu. Kucyki jadące z zawrotną prędkością popisały się zręcznością i skocznością. Niestety nie obyło się bez upadku jednej z zawodniczek, na szczęście ani jej ani ludziom, którzy znajdowali się na parkurze nic się nie stało. Drugie miejsce zajęła ekipa Pana Pawła Jurkowskiego, który na co dzień jeździ i startuje w Niemczech.

Ostatnim konkursem zaplanowanym na sobotę był konkurs równie widowiskowy, konkurs „Speed & Music”. Konkurs ten od kilku lat cieszy się wielką sympatią zarówno wśród jeźdźców jak i widzów. Każdy z zawodników stara się pokonać parkur szybko i bezbłędnie, skacząc w rytm muzyki, która dobierana jest indywidualnie do każdego z zawodników. Najszybszymi zawodnikami okazali się Niemcy, którzy zajęli pierwszych pięć miejsc. Pierwsze miejsce zajął Felix Hassmann na fenomenalnie skaczącym Horse Gym’s Kira. Wolniejszym o ok. 1,5 sekundy okazał się Phillipp Schober (Alina 465). Trzecie miejsce przypadło Michaelowi Kölzowi na FST Calzada. Tuż za podium znaleźli się Niemcy Christian Hess oraz Marcel  Marschall. Najlepszym wśród Polaków okazał się Grzegorz Psiuk, który zajął siódme miejsce. Niestety zawodnikowi podczas przejazdu nie poszczęściło się, Ares którego dosiadał, zakopał się na zakręcie przez co para straciła równowagę. Jednak tu doświadczenie Vice Mistrza Polski nie zawiodło, parze udało się wyratować z trudnej sytuacji i pojechać dalej. Niestety stracili, przez co cenny czas.

Ostatni dzień zawodów na Towarze i całego tegorocznego cyklu Cavaliady w programie obejmował 4 konkursy. Pierwszym z nich był finał Małej Rundy. Podobnie jak czwartkową Małą Rundę konkurs wygrał Łukasz Appel na klaczy Anastiacia III. Drugie i trzecie miejsce przypadło Niemcom Michaelowi Kölzowi oraz Phillippowi Schoberowi. Finał Małej Rundy rozgrywany był jako konkurs dwufazowy. Obie fazy „na czysto” przejechało 13 par, jednak to nasz zawodnik okazał się najszybszy. Sponsorem konkursu finałowego była firma Claas Polska.
             Nieco przed południem odbył się ostatni konkurs Cavaliady Future, czyli dzieci na kucach. Finałowy konkurs którego sponsorem był bank PKO i firma Torpol rozgrywany na zasadach konkursu zwykłego z rozgrywką. Pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Leszek-Karwańska na Donaldzie, drugie miejsce przypadło Agacie Kamińskiej na Pasjonata Parys, a trzecie Julii Janku na Pasjonacie Amigo. Konkursy cyklu Cavaliada Future są okazją do wyłowienia talentów, młodych jeźdźców, którzy wkrótce z kuców przeniosą się na duże konie i mają potencjał podnosić wielkie sukcesy. W kucach zaczynało wielu znanych polskich jeźdźców.
            IMG_0197.JPGJako przedostatni konkurs zawodów rozegrany został najważniejszy konkurs całych zawodów w Warszawie, konkurs Grand Prix. Był to jednocześnie najważniejszy, bo ostatni, finałowy konkurs zaliczany do cyklu całej Cavaliady.  W tym najważniejszym konkursie wystartowało 40 par. Pierwszy podstawowy przejazd bezbłędnie pokonało 8 par, które zakwalifikowały się do finałowej dogrywki.  Nieco szczęścia zabrakło 4 zawodnikom, którzy ukończyli parkur bez błędów na przeszkodach, jednak nieznacznie przekroczyli normę czasu. Wśród par tych znalazł się Dawid Kubiak na klaczy Bagazza M. Pośród 8 par, które zakwalifikowały się do finałowej rozgrywki konkurs Grand Prix znalazło się trzech Polaków: były Mistrz Polski Mściwoj Kiecoń na Urbane, aktualny Mistrz Polski Jarosław Skrzyczyński i Crazy Quick oraz zawodnik, który był wielką niespodzianką ubiegłorocznych Mistrzstw Polski Seniorów, Tomasz Miśkiewicz na Civisie. Ostatecznie bezbłędnym i najszybszym  z czasem 38,48 sekundy okazał się zaledwie 26-letni Łotysz Kristaps Neretnieks na gniadym synie ogiera Cornet Obolensy, ogierze Carasim. Minimalnie wolniejszy okazał się Niemiec Michael Kölz na FST Dipylon. Trzecie miejsce na podium zajął Mściwoj Kiecoń, który ostatnio odnotowuje świetny wielki powrót w parze z klaczą Urbane. Czwarte miejsce, według wielu sportowców najgorsze miejsce zajął Jarosław Skrzyczyński na kasztanowatym Crazy Quicku. Zawodnik ten jednak nie miał, co się zbytnio smucić. Ostatecznie to on okazał się zwycięzcą całego cyklu zawodów Cavaliady. Szczęście w finałowej rozgrywce trochę opuściło Tomasz Miśkiewicza, który to jednak może być dumny z zakwalifikowania się do rozgrywki i zajęcia 8 miejsca w tak ważnych zawodach.  Konkurs Grand Prix objęty był patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego.  Punkty zdobyte w tymże konkursie zaliczane były do punktów rankingowych FEI. Po konkursie nastąpiła uroczysta dekoracja zawodników zarówno z konkursu Grand Prix jak i zwycięzcy całego cyklu Cavaliada Tour. Ku uciesze publiczności zarówno Łotysz Kristaps Neretnieks jak i Jarosław Skrzyczyński w rundzie honorowej pokazali jak cieszą się z wygranej, galopując w zawrotnym tempie.
            Na zakończenie zawodów odbył się ostatni konkurs ujeżdżenia, konkurs klasy CC. Widownia mogła podziwiać przejazdy zawodników ujeżdżenia w programie dowolnym z muzyką.  W konkursie udział wzięło 5 par. Najlepszą parą okazała się Gabriela Jaworska-Mazur na niedoświadczonym jeszcze, bardzo urodziwym ogierze Germany. Zawodniczka ta początkowo nie miała szczęścia, omyłkowo puszczono nie jej muzykę, w związku z czym musiała czekać na znalezienie swojej. Mimo to, zawodniczki nie opuszczał z twarzy uśmiech. Na drugim miejscu ze stratą jedynie 0,250 % uplasowała się Natalia Organista na Wento.

            Zawody Cavaliady niestety już za nami. To pełne emocji widowisko, któremu towarzyszyły również targi, to świetny pomysł na weekendowe spędzenia czasu. Bez względu czy jest się miłośnikiem koni czy też nie, warto to zobaczyć!

Poniżej prezentujemy krótką fotorelację, obszerna fotorelacja w linku poniżej.

Wkrótce pojawi się także videorelacja. Zachęcamy do śledzenia.

K.K

Wszystkie zdjęcia zamieszczone na portalu autorstwa ZABOOKUJ.eu są chronione prawami autorskimi i stanowią wyłączną własność portalu www.zabookuj.eu. Zabrania się kopiowania, reprodukowania, publikowania, umieszczania w Internecie, przesyłania, transmitowania, rozpowszechniania i/lub modyfikowania.
 

Zakup zdjęć możliwy jest także przez płatność elektroniczną DotPay
– zobacz wszystkie zdjęcia z tego wydarzenia w albumie Picassa, wybierz i skonsultuj się z nami  << kontakt >>
– otrzymasz link do dokonania transakcji on-line lub nr konta do płatności


GALERIA ZDJĘĆ PICASSA

Komentarze

Prześlij nam newsa