Lifestyle

Dzikie konie z pustyni Namib

Dzikie konie z pustyni Namib

5a.pngNamibia  państwo w południowo-zachodniej Afryce, leżące nad Oceanem Atlantyckim. Większość powierzchni Namibii zajmuje rozległy wewnętrzny płaskowyż, który stromo opada na zachód ku wąskiej nadbrzeżnej nizinie, gdzie ciągnie się pustynia Namib. To jedno z najdzikszych i najbardziej suchych miejsc na ziemi. Tylko nielicznym stworzeniom udało przystosować się do tak trudnych warunków życia. Tym bardziej zadziwiające jest to, że można tu spotkać konie! Część pustyni Namib Naukluft wokół Garub, jest domem dla ponad stu dzikich koni. Populacja tych zwierząt składa się z około 150 osobników, podzielonych na kilkanaście drobnych tabunów. Grupy składają się z około dziesięciu klaczy z młodymi, a przewodzi im najsilniejszy ogier. Są to konie w typie gorącokrwistym, o bardzo delikatnym wyglądzie, przypominają nieco konie pełnej krwi angielskiej. Większość z tych koni jest maści gniadej i skarogniadej. Mierzą około 150 cm w kłębie.
Do tej pory dokładnie  nie wiadomo, skąd pośrodku pustyni wzięły się stada dzikich koni. Jedno jest pewne, znalazły się tu oczywiście za sprawą człowieka.
Istnieje wiele teorii na temat pojawienia się koni na pustyni. Jedna z nich mówi o tym, że konie przybyły do Namibii razem z europejskimi osiedleńcami. Wielu wierzy, że jest to pozostałość po stacjonującej tutaj kiedyś niemieckiej kawalerii. Inna wersja mówi, że w drugiej połowie lat 80-tych XIX wieku sprowadził je bogaty niemiecki baron Hans-Hienrich von Wolf, który  miał zamiar wyhodować rasę idealnych pustynnych rumaków. Trzecia teoria głosi, że przetrwały katastrofę morską i zeszły z rozbitego okrętu przy Wybrzeżu Szkieletów pod koniec XIX wieku. Prawda pewnie leży po środku. Początkowo planowano wybicie wszystkich dzikich koni ze względu na zachowanie naturalnego środowiska pustyni, jednak kiedy okazało się, że jest to duża atrakcja turystyczna, pozostawiono je w spokoju.

4e.pngŁatwego życia konie na pewno nie mają. Jest godne podziwu, że mimo tak niesprzyjających warunków udaje im się przetrwać.  Jednak ocieplenie klimatu sprawiło, że warunki życia na pustyni stały się skrajnie trudne. Konie mimo, iż żyją w rejonie rzeki Kuiseb, zostały narażone na wyginięcie. Z pomocą zwierzętom musieli więc przyjść ludzie. W ostatnich  latach powstała  fundacja, która wzięła konie pod opiekę, a  na niegościnnych terenach pustynnych zafundowała im wodopoje, by mogły przetrwać największe upały.  
Konie te, stały się ostatnio przedmiotem badań naukowych. Zagadką jest w jaki sposób zdołały  przystosować się do ciężkich warunków życia na pustyni. Z czasem zdziczały i z generacji na generację ich geny ulegały zmianie, co pozwalało im przetrwać trudne warunki. Ostra selekcja naturalna pozostawiła osobniki najsilniejsze.
Konie są nieufne i nie dają się łatwo podejść.  Można skorzystać z "ambon" obserwacyjnych przy wodopojach. Tylko nielicznym udaje się sfotografować lub sfilmować stado z bliższej odległości.

A.S

Zdjęcia udostępnione dzięki uprzemości  Macieja Florka.

Komentarze

Prześlij nam newsa