Wywiady

Wywiad z Ireną Matysiak – właścicielką Alczento

Postanowiliśmy zapytać byłą już właścicielkę Irenę Matysiak o Alczento – jaki jest ? Co zdecydowało o jego zakupie ? Jak to się stało, że trafił do światowej gwiazdy jeździectwa – Marcusa Ehninga ?

Alczento – gniady ogier urodzony w 2009 roku u Pana Romualda Surmacza. Syn Cento Sohn, wnuk dwukrotnego medalisty Igrzysk Olimpijskich Dobel’s Cento. W jego żyłach płynie krew takich wybitnych przodków jak: Landgraf I, Cor de La Bryere, Voltaire. W 2014 roku został Mistrzem Polski Młodych Koni w kategorii koni 5 letnich.

Więcej o Alczento tutaj.

Z: Kupiła Pani Alczento jako źrebaka. Dlaczego wybór padł akurat na tego konia? Czym się wyróżnił wśród innych młodych źrebiąt ?

Kupując konie zawsze kieruję się intuicją, a ta jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Tak też było w przypadku Alczento. Szukałam wówczas konia 5-6 letniego, znalazłam ofertę sprzedaży odsadka Alczento i dobre przeczucie skłoniło mnie do zakupu akurat jego.

IM: Jak opisałaby Pani Alczento? Jego charakter, zachowanie w stajni, podczas zawodów? Czy nadal jest ogierem kryjącym? Czy w związku z kryciem zmienił się jego charakter?

Alczento ma cudowny charakter, nigdy nie stwarzał problemów w pracy i obejściu. Kiedy był młodym koniem zdarzało mu się „pokazać różki”. Jednak wszystko w granicach normy, jak na ogiera. Jeśli chodzi o zawody, to ten koń jest stworzony do występów publicznych, on na każdym parkurze i w każdym nowym miejscu czuje się jak u siebie. Pamiętam, że kiedy pojechałam na pierwsze Mistrzostwa Polski Młodych Koni, stresowałam się, jak zachowa się w ręku przy innych koniach podczas biegania po trójkącie. Nie było się czym martwić, ponieważ gdy inne ogiery oczekiwały pełne energii i testosteronu na swój występ, Alczento podziwiał latającą nad Gajewnikami paralotnię zupełnie nie zważając na zachowanie innych koni. To bardzo ciekawski i inteligentny koń, uwielbia wyjazdy w teren, bardzo lubi treningi skokowe, jest zadowolony, kiedy poświęca mu się dużo uwagi. Do tej pory krył naturalnie i sama wyprowadzałam go do krycia. Zachowuje się tak, jakby wiedział, kiedy jest czas na trening, kiedy czas na stanówkę, a kiedy czas na relaks (spędzał u mnie w stajni całe dnie na padoku lub pastwisku). Zdarzało się, że woziłam go na zawody w jednej przyczepie z klaczą – nie stanowiło to kłopotu. Mogłabym o jego charakterze mówić i mówić. Nie spotkałam wcześniej tak zrównoważonego ogiera, ale podsumowując, Alczento jest bardzo miłym i grzecznym koniem.

Z: Największy do tej pory sukces Alczento to tytuł Mistrza Polski Młodych Koni zdobyty w 2014 roku. Jakie to uczucie mieć najlepszego młodego konia w danej kategorii wiekowej? Czy sama Pani trenowała Alczento? Jeśli nie, to kto Pani pomógł w drodze do sukcesu podczas MPMK?

IM: Naturalnie, że taki sukces, to nieopisana radość i wspaniałe uczucie. Bardzo się cieszyłam, kiedy Alczento wygrał MPMK 5-latków w 2014 roku. Wiedziałam, że to odpowiedni koń na odpowiednim miejscu. Przez cały czas posiadania tego konia głównie sama na nim jeździłam i trenowałam go, jednak w 2014 roku, gdy rozpoczęły się kwalifikacje do MPMK podjęłam decyzję, że nie wystartuję na nim osobiście. Poprosiłam o pomoc mojego serdecznego kolegę, bardzo doświadczonego zawodnika Jacka Grzywacza i to jemu powierzyłam trening Alczento do Mistrzostw. Myślę, że cały nasz team jechał na tamte zawody z przekonaniem, że para ta powinna wygrać. I tak też się stało.

Z: Pierwsze potomstwo Alczento urodziło się w 2016 roku. Jak ocenia pani jego potomków? Czy ciężko w tych czasach wypromować swojego ogiera do krycia? Czy było dużo chętnych właścicieli klaczy do krycia pani ogierem?

IM: Tak, pierwsze źrebaki przyszły na świat w 2016 roku. Uważam, że będą to bardzo dobre konie. Ze względu na młody wiek potomstwa Alczento niewiele można powiedzieć o ich możliwościach sportowych. Osobiście jestem zdania, że w dzisiejszych czasach mamy mnóstwo bardzo dobrych koni, ale od tego, czy będą osiągać sukcesy, w ogromnej mierze zależy odpowiedni proces treningu tych koni. Z całą pewnością jednak mogę powiedzieć, że wszystkie dzieci Alczento (te, które osobiście znam) odziedziczyły po nim świetny charakter. Jeśli chodzi o promocję ogiera i zainteresowanie kryciem, to moja promocja ograniczała się do minimum, a mimo tego chętnych na krycie nie brakowało. Stanówka Alczento nie była moim głównym założeniem, stąd też nie zależało mi tak bardzo na promocji go jako ogiera kryjącego. Faktem jest, że ogierów w dzisiejszych czasach jest mnóstwo, jednak dobry zawsze sam się obroni. My mamy w stajni trzy  młode konie po Alczento. Cierpliwie czekamy, aż wyrosną na wybitnych sportowców.

Z: Jak to się stało, że Alczento znalazł nowy dom u Marcusa Ehninga? Czy planowała Pani sprzedaż? Czy nadarzyła się okazja?

IM: W tym roku podjęłam decyzję o sprzedaży Alczento. Rozmowy z Marcusem Ehningiem trwały już od kilku miesięcy, aż finalnie zakończyły się sukcesem. Zależało mi na tym, żeby sprzedać go w najlepsze możliwe ręce, gdzie będzie miał dobrze i jednocześnie będzie miał możliwość rozwoju. Myślę, że stajnia u Ehninga jest właśnie takim miejscem.

Z: Ciężko było pożegnać się z Alczento? Lepiej było Pani z myślą, że będzie u znanego na całym  świecie zawodnika? Czy ma Pani nadzieję zobaczyć go na parkurze w Eurosporcie ?

IM: Oczywiście, że pożegnanie z Alczento było ciężkie, łezka się w oku zakręciła. Jednak świadomość, że idzie do tak wspaniałego zawodnika z pewnością ułatwiła rozstanie. Jestem przekonana, że to koń, który powinien chodzić największe światowe zawody. Na pocieszenie przywieźliśmy młodego konia hodowli Marcusa Ehninga, w którym pokładamy bardzo duże nadzieje, także jest znowu nad czym pracować. 🙂

 

Potomstwo Alczento

  1. Klacz Quaczenta (ur. 2016) z matki Quanta/Quamiro – właściciel ORICHEVAL.pl

2. klacz Donna Cento (ur.2017 r.) z matki Donna Star/Lord Star

3. ogier Just Cento (ur. 2017 r.) z matki Jesi/Winston

4. ogier Calamus Draco (ur.2018 r.) z matki Cassinia/Cassilio

 

Życzymy Alczento sukcesów na międzynarodowej arenie. A Pani Irenie kolejnych tak świetnych koni sportowych 🙂

 

Ogier Alczento i jego potomstwo

 

 

Dziękujemy za rozmowę.

KK

Komentarze

Prześlij nam newsa